noscript-img

Cena ropy znów mocno w dół. Jest najtaniej od 17 lat

Cena ropy znów mocno w dół. Jest najtaniej od 17 lat

Pod koniec tygodnia cena baryłki ropy naftowej znów zaczęła gwałtownie spadać. Za "czarne złoto" płaci się już na rynkach najmniej od blisko 17 lat.

24,53 USD należało zapłacić w piątek przed godziną 17 za baryłkę ropy Brent. To najniższa cena tego surowca w tym kryzysie, niższa także od dołków z przełomu lat 2015/16 oraz kryzysu 2008/09. By znaleźć tak tanią ropę, trzeba cofnąć się aż do pierwszej połowy 2003 roku. Oznacza to tym samym, że "czarne złoto" jest obecnie najtańsze od blisko 17 lat.

Uwagę zwraca skala spadków. Choć surowiec już wcześniej był gwałtownie przeceniany, dziś traci kolejne 9 proc. O 8 proc. tanieje też teksańska odmiana ropy, czy WTI. Tutaj za baryłkę trzeba obecnie zapłacić 21,21 USD. Minima tej bessy z 18 marca wynoszą 20,57 USD.

W ceny ropy bije i popyt i podaż

Najprawdopodobniej dzisiejsze załamanie związane jest z obawami dotyczącymi rozwoju pandemii koronawirusa. Europa już nałożyła spore obostrzenia na swoich obywateli oraz na gospodarkę. Gwałtownie rośnie jednak liczba zachorowań w USA i inwestorzy spodziewają się, że niebawem także tutaj dojdzie do jeszcze mocniejszych obostrzeń.

W sumie pod łagodniejszą bądź ostrzejszą formą kwarantanny znajduje się obecnie już połowa ludzkości. To znacząco wpływa na popyt na ropę, spada nie tylko ruch samochodowy i lotniczy, ale także i zapotrzebowanie np. na energię. Dodatkowo Rosja i Arabia Saudyjska, czyli istotni producenci surowca, poszli ze sobą "na wojnę". Wszystko to sprawia, że ropa tanieje w oczach. Wystarczy powiedzieć, że w styczniu baryłka brent zbliżała się do 70 dolarów, teraz zaś obiera kurs na 20.

Tania ropa to tańsze paliwa. Jak wynika z danych BM Refleks, ceny na stacjach już są coraz niższe, a w kwietniu mniej niż 4 zł za litr może stać się normą. - Mimo drogiego dolara cena ropy Brent wyrażona w PLN spadła w piątek do najniższego poziomu od grudnia 2008 roku. Wtedy, podczas apogeum globalnej recesji wywołanej kryzysem finansowym, benzyna w Polsce kosztowała średnio ok. 3,50 zł. Jeśli nic się nie zmieni w konfiguracji rynkowej (ropa i dolar), jest to cel, do którego powinniśmy zmierzać w pierwszej połowie kwietnia - komentuje Krzysztof Kolany, analityk Bankier.pl.

Źródło: Bankier.pl

05:48
RSS
Brak komentarzy. Twój będzie pierwszy!